Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2011. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2011. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 sierpnia 2012


   STÓŁ

   Stół stoi – i widzę stół. Nic ponadto. Nie widzę idei stołu, nie widzę wszystkiego, co może się na nim znaleźć. Stół mnie odsyła do stołu, a stół jak stoi, tak stał. Bez polotu. Stół stoi stale. Stoi stojący stół. Boże! Widzę Boga. Nic ponadto. Żadnej idei Boga ani Wszystkiego, czym może Się stać. Po prostu Bóg. Kompletnie bez polotu. O dobrze wyrzeźbionych rysach i wyciosanej sylwetce. Konkretny jak stół. Idealny przedmiot wiecznej obserwacji... Bóg siada za stołem. Poprawia okulary. Chrząka i rzuca swym konkretnym tonem:
Więc mówi pani, że widuje pani Boga...?



(rocaroalpacas.blogspot.com)

niedziela, 25 grudnia 2011

new-art.blogspot.com




Piszę, by zostać swoją ulubioną poetką
chociaż wiersz to coś między "wierz" a "wiesz"
protekcjonalne rozpięcie pomiędzy doskonałą powagą a doskonałą bezpośredniością
chcę wstrzelić się w wartość doda(t)n(i)ą
z nową profesją
czołowej księgarki facebooka
ale prędzej przejdę cało przez sito poetyckich połowów
niż rozwiążę w natchnieniu całkę z dziurawej połowy mej duszy --





new-art.blogspot.com

wtorek, 20 grudnia 2011

"Autumn gear" by Roland Jr.
 


LECZ

Wzniosłam potężną konstrukcję
na swoich słabościach.
One były trybem machiny
powszechnej o mnie antyutopii -- trybem
przypuszczającym dokonanym.
~Przypuśćmy, że się dokonały~
dokąd pójdziemy przemarzyć je teraz?
Czyimi je w pełną ziemię wtańczymy stopami?





"Moon phase gear" from gerarium.org

poniedziałek, 19 grudnia 2011


NIEZNOŚNY CIĘŻAR POWTÓREK
czyli coś na kształt fraszki filozoficznej ;)

chcę przeżyć swoje życie...
nie, nie to, co myślicie:
nie umarłam jak dotąd,
choć nieraz miewałam potąd
życiowo niedrożnych sequeli:
głuchego Czwartku, ślepej Niedzieli --

chcę przeżyć je tylko raz:
do tego ma służyć czas!



  
Yue Minjun, 'cynical realism'


niedziela, 11 grudnia 2011




OCZY CYKLONU


Poznałam Cię po włosach,
które od siebie odrzucasz,
moje podejrzenie.

Lecz Eol Twojego głosu
rzeźwi moje płuca
silniej niż westchnienie.

Poznałam Cię po oczach,
które wbijasz w moje serce
łatwo jak w podłogę.

Ale powiedzieć nie mogę
w którym momencie
stałaś mi się bogiem --


niedziela, 27 listopada 2011

/Chris Craig/


   *       * 
  *

Nie mogłam dzielić z Tobą czasu,
więc,
kiedy zaczęłam studiować fizykę,
przystąpiłam do nauki z płonną nadzieją,
że, dzieląc czas nieskończoną ilość razy,
pozbędę się go
w dzielnym akcie dzielenia.
Jednak czas
podzielony nieskończoną ilość razy
wcale nie chciał zniknąć ---
choć tak śmiesznie krótko,
to jednak
cały czas żyję ---
więc może należałoby raczej
podzielić czas
przez liczbę nieskończenie razy większą
niż nieskończoność ---
tylko że przecież
zawsze można to zrobić
o jedną czy dwie nieskończoności gęściej
niż dotąd
i ten mikroskopijny okruch czasu
i tak
osadzi się na naszym mrówczo spracowanym sercu
 
jak głaz

czwartek, 24 listopada 2011

HOUSE WITH NO DOOR FROM THE INSIGHT. SOME THOUGHTS ON INSANITY
IN THE AGE OF REASON


    Myślę, że przymusowe zamknięcie w szpitalu jest koszmarem tylko dla wariatów, stąd ich obłędny strach przed szpitalem jest całkiem logiczny. Tak, jak z kolei zupełnie nielogiczny jest lęk przed otwarciem się na szaleństwo: jeśli się na nie otworzysz, nie opanuje Twojej podświadomości, nie zamkniesz go w szpitalnie wysterylizowanym wnętrzu swojego umysłu i żaden wariat na świecie nie będzie już musiał cierpieć.


house with no? door

wtorek, 22 listopada 2011

ISLAND IN THE (WATER)FALL



Odlatuję
z ludnej wyspy
jedyna możliwość
stoickiego zakotwiczenia
jest niemożliwa
i kiedy tak wiosłuję
rękami po Twoich włosach
na odległość ramienia
jawi mi się
możliwość wyspy




(Nadine Zenobi, 'Waterfall')                                 
                

niedziela, 13 listopada 2011


 (Andrew Hem)



OŁOWIANY HORYZONT

Teraz, właśnie teraz
odstawiam samotność
oddaną w złą godzinę
na lichwę - umieram
przez spieczone okno
już płynę...



(Andrew Hem)

poniedziałek, 31 października 2011

pompa próżniowa

Dławiąca pustka wezbrała,
wycisnęła się ze mnie jak wyznanie
nihil(izmu) w anihilatorze sensu--
alności, jakby zapadła się
w nieskończenie czarną czarną
                                               dziurę
promieniującą dziwnym,
pokręconym światłem


(blackholess.com)

czwartek, 27 października 2011

ROZSZCZEPIENIE JĘZYKA OBCEGO

Nauczyłam się mówić w Loneglish
potem w łamanej geometrszczyźnie
teraz się uczę podstaw polskiego
próbuję sporządzić rozwiniętą >tongue list<
wyrywam kody obrazkowe z kody o mężczyźnie
czekam (wciąż czekam.)
na coś nieostatecznego



        Justin Gedak

czwartek, 13 października 2011

Nie byłaś lalką, kiedy pociągałam za
sznurki, zobacz tak bardzo chciałaś być czyjaś
(omal jak lalka), ale za bardzo pociągał cię sznurek,
ta wolna przestrzeń, którą daje skończoność.
Nie byłaś lalką, kiedy pociągałam za sznurek,
nie, to miejsce było i jest już obsadzone
nicością o wiele bardziej przerażającą,
którą zmywam co wieczór
z tańczącego lustra



"3d marionetek będzie na znak nieskończoności"

piątek, 7 października 2011


siano co mi bebechy wykręca
przez kręgi przenika do serca
przez kręgi buszujących w zbożu
przez pręgi tańczących w mym łożu
przez zieleń w niebiosach
przez chwilę, w której drży kosa 
 
 

Winslow Homer -- "Harvest Scene"

piątek, 30 września 2011


"JEŚLIBY MÓWIŁA JĘZYKAMI OGNIA,
 I MIŁOŚCI NIEMIAŁA..."

                                                             dla D. :)
Wyrwana z ust moich jak okrzyk,
przylgnęłaś do mego języka.
I -- choć milczałam trzy po trzy --
w słowach tych była muzyka.




poniedziałek, 19 września 2011


SCARLET

                      dla D. :)

Założę sukienkę
rumianą od słońca,
jak skóra Twa miękką;
majak krwi bez końca

Napiszę piosenkę
czerwoną jak cegła
i będę jej dźwiękiem
  pod skórą Twą biegła




Anna Razumovskaya, "Scarlet Salsa"

sobota, 17 września 2011

niedziela, 21 sierpnia 2011

+PETITE+
*MORT*

Memento mori:
znam świetne mnemotechniki ---
--- ostatnie krzyki

mody na
gotyk:
 
czytanie Tory

z ognia

przez dotyk ---



"Flicker the Fire Queen"
 

wtorek, 9 sierpnia 2011


ERATOMANIA czyli PODWÓJNE ŻYCIE W.

                               Dla D.

Pocałuj moje imię
po francusku i wspak,
po długiej, skutej lodem zimie
pocałuj pierwsze, słodkie "Tak"..


niedziela, 17 lipca 2011

* * *

"Twoja opcja nie jest ważna" --
-- to wcale nie komunikat na ekranie bankomatu,
ale tytuł towarzysko optymistycznego ogłoszenia.
Nie jest ważna, bo unieważniona wawrzynem
opcja zakompleksionej nastolatki "less",
nie jest też ważna lekka nadwaga
ani preferowanie peryferyjnych peryfraz
w instrukcji obsługi "kąta" bajkowego
"zapodanej" wraz z grochem
najczulszych guzików --
 


(www.naturalnasprawa.blox.pl :)

środa, 29 czerwca 2011

  *   

                                          MOTTO:     

                                                                      "Wszystkie bogi są prawdziwe
                                                                       i jest ich za mało"
                                                                                     (Kazimierz Wierzyński) 


Mój Bólu,
unieśmiertelnię Cię;
mój Lęku,
unieśmiertelnię Cię --
                                                                              -- skroję Cię

w obraz,
na podobieństwo 
którego
stworzę
siebie
z nicości:

obrazĘ
Twojej
własnej
miłości
 


Greek painting of city Paestum