niedziela, 20 lutego 2011




MUSIAŁAM TO Z SIEBIE WYRZUCIĆ
CZYLI COŚ NA KSZTAŁT (ANTY)CREDO

Wydarzyłeś się na początku,
a teraz powracasz. Bez ładu,
bez sensu. Teraz. Bez-
powrotnie. Powraca to, co miało być
preludium peanu na cześć
przeżywania. Też się przeżyłeś.
Wtedy. Teraz przeżywam za wtedy
i czuję się jakby... przeżuta.
Przez żarłoczne żarna czasu –
perpetuum mobile debilstwa –
wieki wieków –
amen.

poniedziałek, 14 lutego 2011

Jonsi's solo album cover
(photo by Lilja and Inga Birgisdottir)


Muzyka się wolno odkleja od drżących półnut Twoich oczu
najwięcej szczerej ciszy wytwarzamy patrząc
w zupełniegranatoweprawieczarne noce
gdy tęczówki też schodzą nam z oczu w rozplecione światło

*

* * *

Byłaś dla mnie niczym kamień
w strumieniu, rozgarnęłaś mnie, oddzieliłaś mnie
ode mnie, nigdy nie cofnę się do swego bezkształtu,
a zresztą nadałaś mi równie niepewny kierunek --
 
-- oddzielona i
   rozgarnięta,
            popłynę do siebie.



(Heather D. Clement)

wtorek, 8 lutego 2011


Z( )ŁOŻA

Kochałeś mnie
tylko milcząc a przecież
milczenie złotem
jest na tym świecie --

świecie na którym
miłość nad złoto
ceniąc, musiałam
stać się idiotą.




(Glue Society's sculpture: "Digger")

niedziela, 6 lutego 2011

czwartek, 3 lutego 2011


THE FLOWING SONG

How
can I tune into
the black heart of yours?

How
can I ever recrudesce
this frantic
hot-blooded corridor
into nothing?

Seven times
I killed the baby in me
but this song
never stops flowing
in my weird veins

(It seems I have killed your
stemming hands, too
still teeming with the blues)



(Wodiczko)