środa, 20 czerwca 2012


ciałonocna (nie)poczytalność

chcę pisać
na skórze nocy
sympatycznym atramentem zapachów
wydzielanych przez jej pory

chcę we-tchnąć w siebie całą noc
przenicować w myśl:
ten niepozorny dymek
nad moją rozpaloną głową





sobota, 16 czerwca 2012



* * *

rozejdą się po zmarzlinach
w oczekiwaniu na lustro
oka -- tkwiący tam od
Niechcenia odłamek gdzieindziej. wieczorem
lustro będzie swędziało, łuszczyło
się na odwilż, jeszcze tylko
rozejdą się z oczekiwaniami
i mogą zacząć (od)taj(ni)ać
modre kostki losu.



wtorek, 12 czerwca 2012

Miłośniczka Wulkanów

 


(Izaak Salazar)



Dekalog Prawdziwego Pisarza

1) Uwierz w istnienie literatury. A jeszcze lepiej o tym napisz.

2) Musisz mieć silne poczucie nierealności przenikające Twoje życie. Wtedy Twoje utwory przeniknie prawda.

3) Czepiaj się słów. Czepiaj się słów. Czepiaj się słów.

4) Trzymaj się rzeczywistości -- pamiętając, że ona nie trzyma się niczego.

5) Nie cedź słów -- nie lej wody.

6) Niech Twoje dzieła będą prawdodajne jak olej w słoiku -- Oliver Twist.

7) Żołądkuj się jak najczęściej (W tym celu możesz nawet przybrać irlandzki pseudonim O'Liver.)

8) Unikaj kalek. Z wyjątkiem tych, którymi wszyscy jesteśmy.

9) Bądź krwiopijczy wobec inspiracji; pamiętaj, że czasem najbardziej krwiodajną czynnością jest ucięcie komara.

10) Napisz swój własny Dekalog Prawdziwego Pisarza.

czwartek, 7 czerwca 2012

pomniejszenie


by Eric White


Autoportret II


Zuniga Shapay Cuban painting




interesting sculptures from coolmags.net



PS

Jak dalece mamy się
za głupców, jak dalece mamy się
wyłączyć z (roz)łąki, jak dalece mamy się
z pyszna. Jak dalece mamy się
trzymamy, jak dalece trzymamy się
mamo-
ny, jak dalece trzy mamy
imiona, stroimy miny-anonimy,
emotikony napalonych,
jak dalece mamy tylko
siebie, jak dalece mamy tylko
się bie-
sic?



Autoportret


(coffee art from coolmags.net)
 

środa, 6 czerwca 2012

sobota, 2 czerwca 2012

piątek, 1 czerwca 2012

ciał(a) (wy)obcowanie

fraszka

padł siwy serca trup
i jeszcze
na glob spadł siny świt
i jeszcze wiersze
na nie padł blady strach
że nie zmieszczę
w wersach tych wszystkich sznyt
głębokich na kilka wiorst
zbyt
żeby ci paść do stóp --



dot-art-aboriginal


poezja

to piłka odbita
prosto w szczere pole

nie ma w sobie nic z fair play

czasami
dobrze jest
uchwycić ją rykoszeptem

kiedy indziej
zaciera linię markującą
wzajemności
linię papilarną
czasu

bywa bumerangiem
czyjejś napiętej twarzy
 



Mr Mick L. Councillor -- dot painting with a figure and two boomerangs


Karen Aune
 

bee-zsenność

przypominasz mi mnie
nawet
twoje milczenie
przypomina mi o milczeniu
niezliczonych owiec
a właściwie -- jak i ja --
-- baranów




niedopisanie moje!

pierwszy nieodnotowany akt
skończył się
tymczasowym samobójstwem:
wytchnieniem
od rwącego krwotoku popiołów
na dnie
szklanej kuli