środa, 29 czerwca 2011

  *   

                                          MOTTO:     

                                                                      "Wszystkie bogi są prawdziwe
                                                                       i jest ich za mało"
                                                                                     (Kazimierz Wierzyński) 


Mój Bólu,
unieśmiertelnię Cię;
mój Lęku,
unieśmiertelnię Cię --
                                                                              -- skroję Cię

w obraz,
na podobieństwo 
którego
stworzę
siebie
z nicości:

obrazĘ
Twojej
własnej
miłości
 


Greek painting of city Paestum

sobota, 25 czerwca 2011


Everlito Villacruz 'Some complicated love'



WYKWITNOŚĆ

Chcę poznać przyczynę mojej niecałości
mojej nieciałości
mojej nieciągłości

mojej zawiłości

mojej przekwintności

mojości

mości



[www.garderobe33.blogspot.com]
 

* * *

Aby wyjść z impregnowanego świata,
należy stworzyć sobie pozory innego świata.
Ten inny świat jest afektywny i logiczny
i logicznie łatwo jest się do niego dostać
a poza tym nie jest impregnowany.
Ma on tylko jedną wadę: można porządnie w nim
zmoknąć, a świat, który jest praw-
dziwy, prawdziwie nasz, prawdziwie urządzalny
nie przygarnie nas z powrotem pod swój dach
i do swojego serca,
ponieważ jest impregnowany.

piątek, 24 czerwca 2011


ACHIEVEMENT SUMMARIZATION

- I've managed to cross NOTHING (out) !


(Bobitta)
 


(Loic Sattler)


MAŁY RECYKLING IDEI

Chcę znaleźć nowe punkty zaczepienia
i odczepienia się od tradycji. Widzenia
(choćby przelotnego) tradycji tej,
i jej znie(na)widzenia.
Ogólnie: punkty widokowe
i (nad wyraz) celne;
punkty karne,
punkty wyborcze
(im bardziej sporne,
tym bardziej wyborne).
Punkty zwrotne,
w tym także -- punkty
materiałów zwrotnych skupu:
mocne, jak Guinness, punkty
czułe. niby noc. punkty.
mentalnie i fizycznie...

-- punkty w ruchu.





(warm-and-kozy.tumblr.com)

niedziela, 19 czerwca 2011

(Keith Haring -- Untitled)
 

 Czy emotikony to powrót do ideogramów?
Pytanie do potwora, który
skosztował smaku dawnych czasów
i wgryzł się w naszą współczesność --

-- jednego znałam, gdy myślałam,
że teraz to zawsze, i innego
zawsze nie będzie -- nieskończona ilość losowań
w nieskończenie podzielnym czasie --

ale potem
okazało się, że teraz to TYLKO teraz --
-- czterolistna koniczynka na drogę przez czasoprzestrzeń --
że good luck oznacza na ogół good lack,
że teraz jest pierwiastkiem śladowym, dążącym do nigdy,
i że nigdy nie było tak wielu dowodów, że świat dostał kręćka --

-- tak wielu cyklicznych procesów
w epizodycznym kontinuum --

w zbrylowanym czasie.

wtorek, 7 czerwca 2011


                                Zanim komputer







       Nicola Bealing, 
"Hanging On Letting Go"



                    

                                    się zawiesi


poniedziałek, 6 czerwca 2011

NASZE DUSZE:

  
NASZE CIAŁA:


(Paintings by Nicola Bealing)
        
          Mariusz Grzebalski -- "Pawiana" (fragmenty)

       Tego wieczoru wszyscy siedzieli jak na szpilkach. Półleżałem, rozparty wygodnie w skórzanym fotelu, ustawionym pomiędzy kuchnią a główną salą, w której spędzaliśmy większość czasu. Wiedziałem, co muszę zrobić, dlatego zachowałem spokój.
        Kiedy wszyscy zasnęli, wstałem i poszedłem do toalety, która była jedynym miejscem bez kamer. Zabrałem ze sobą nóż, odsłoniłem przewody oświetleniowe, załatwiłem się, wszedłem na muszlę, postałem na niej chwilę w ciemności, potem chwyciłem w dłonie pozbawione izolacji kable.

 Nick Cave -- The Mercy Seat


Davor, "Electric Chair"




















     

        Nie da się prosto opowiedzieć mojego obecnego stanu. Jestem, a jakby mnie nie było. Jest zupełnie inaczej, niż było. Niestety, zachowałem pamięć. Jeśli istnieje piekło, polega właśnie na tym: nie możesz zapomnieć.
        (...)
        Minęło tyle lat, a wciąż nie potrafię przestać myśleć o tamtym zerwaniu. Mam teraz na to mnóstwo czasu.
        Jeszcze to: gdyby nie tamten błąd, nie mógłbym opowiedzieć tej historii.



   




















 Tonho, "Escape"

        Zaczęło się niewinnie: któregoś ranka mętna woda się uspokoiła i przez napływające zewsząd światło zobaczyłem drabinki na placu zabaw, których trzymałem się dziecięcymi rączkami. W górze szumiała akacja.

czwartek, 2 czerwca 2011

~Deal of Cards~








 Margot Mace
 








Sting -- Shape of my Heart








 
Jan Saudek, "Ballerina"




Królowa z okna się wychyli,
a błazen z okna skoczy w dół.
Tak każdą czynność podzielili,
ale to nie jest pół na pół.

Wisława Szymborska, "Cień"